Slow jogging – jak się zabrać?

W dzisiejszych czasach co krok jesteśmy uświadamiani o wadze uprawiania sportu w życiu człowieka – i bardzo dobrze. Nie trzeba wymieniać zdrowotnych i wszelkich innych zalet, jakie niesie ze sobą bycie w ruchu. Z pewnością kluczową kwestię stanowi dobór odpowiedniego rodzaju ćwiczeń do predyspozycji psychofizycznych oraz osobistych preferencji. Jeżeli przynajmniej na początku klasyczne bieganie wydaje nam się zbyt obciążające, podobnie jak inne rodzaje treningu, warto zastanowić się nad slow joggingiem.

Podwaliny pod koncepcję położył japoński uczony, Hiroaki Tanaka. Polega ona na takim bieganiu, by tempo było zbliżone do spacerowego (czyli np. 4-5 km/h) oraz by nie czuć przy nim większego zmęczenia ani zadyszki. Na pewno zainteresuje osoby starsze, kobiety w ciąży czy osoby z kontuzją, choć tak naprawdę każdy może go wykonywać. Jednak jak zmotywować się do ćwiczeń?

Powoli, jeszcze wolniej

Nawet slow jogging warto sobie stopniować. Można zacząć od 10 minut po trzy razy dziennie, by przejść do 30-60 minut na dobę. Łatwiej nam podejść do jakiegoś zadania, gdy na początek nie będziemy wymagać od siebie zbyt wiele. Oczywiście tylko w pierwszej fazie biegania. Żyjemy w czasach przyspieszenia, w których jemy naprędce przyrządzone jedzenie, ścigamy się z terminami w pracy oraz gonimy za modami i trendami, by być na czasie, nie miejmy więc pretensji do siebie, że przynajmniej w jednej dziedzinie życia pozwalamy sobie na spowolnienie. Tylko wyjdzie nam to na zdrowie. Nauczmy się celebrować każdą chwilę swojego życia, w tym kontekście metoda ruchu wymyślona przez japońskiego profesora staje się receptą na postawę pełną radości. Zresztą określił on slow jogging jako „niko niko” – bieganie z uśmiechem.

W doborowym towarzystwie

Człowiek jest istotą społeczną, to żaden sekret. Istnieje większa pewność, że zabierzemy się do ćwiczeń, gdy nie będziemy wykonywać ich sami. Warto więc zaprosić do treningu bliską czy znajomą osobę, na pewno przypomni ona nam o zobowiązaniu, które sami sobie złożyliśmy. Dodatkowo będziemy mogli jeszcze bardziej zacieśnić więzi z innymi oraz spędzić czas na rozmowie i wspólnym śmiechu. A ile zaistnieje satysfakcji z tego, że udało nam się zarazić kogoś bakcylem własnej pasji? Slow jogging można w zasadzie uczynić sportem rodzinnym, ponieważ nie ma przeciwwskazań, by zainteresowały się nim również dzieci.

Szlachetne zdrowie

Uświadomienie sobie prozdrowotnych korzyści wynikających z ćwiczeń to klucz do motywacji. Nikt nie chce być otyły, cierpieć na cukrzycę czy miażdżycę. Na paczkach papierosów widzimy hasła ostrzegające przed różnymi schorzeniami, które są powodowane przez wciąganie w płuca dymu tytoniowego, podobne powinny znajdować się np. na fast foodach czy w kampaniach reklamowych przeciwko wyrzekaniu się sportu w swojej codzienności. Tak naprawdę im szybciej sami przekonamy się o tym, że bez odpowiedniej diety i ćwiczeń mamy mniejsze szanse na długie, pozbawione chorób życie, tym dla nas lepiej.  

Dodaj komentarz